Trochę nas nie było, a wszystko to z powodu siarczystego mrozu, który zdominował totalnie nasz każdy ruch.
Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że właśnie w tej najgorszej (brzydko mówiąc) piździcy nasz kaflok odmówił posłuszeństwa, postanawiając wyrzucać z siebie cały dym na chałupę.
Tak też zmuszeni zostaliśmy dogrzewać się na wszystkie możliwe sposoby, począwszy od kominka (w dalszym ciągu w łazience:) z mini instalacją nawiewną na pokój aż po mega fojery na placu. Stan na dzień dzisiejszy jest taki, że mrozy minęły (ufffff) a kaflok powrócił do sprawności - szkoda że tak późno ;).
Kilka fotek z zimowania naszego i naszego zwierzyńca.
 |
| Zimowe porządki czyli coś do pieca trza wrzucić :) |
 |
| Awaria kafloka. |
 |
| Fleja exploruje zimową wioskę |
 |
| Super system nawiewny na -20 st C. Oj było fest zimno ;) |
 |
| Nurek |
 |
| Bo w domu było ciepło :) |
Siorka napisz no coś bo na zdjęciach śnieg a tu już dawno zielono wszędzie. DAN
OdpowiedzUsuń