środa, 28 grudnia 2011

Nekrolog

Z wielkim smutkiem żegnamy naszego największego i najwierniejszego przyjaciela, który służył nam wiele szczęśliwych lat. Został nieumyślnie zamordowany. 
Żegnamy Cię w wielkim smutku. Oj będzie nam Ciebie brakować.
Odszedł 27-12-2011


poniedziałek, 26 grudnia 2011

Święta, fugi i po świętach...

Nie żebyśmy tyrali przez Święta lecz muszę się przyznać, że drugiego dnia świętego moje przyzwyczajenie do ciągłego robienia "czegoś" dało się we znaki i pofugowałam conieco podłogi w łazience - nooo booo mamy już piękne kafelecki :)))).

A było tak: Cel nasz pierwotny był taki by zakończyć prace w łazience na święta i wykąpać się w naszej "nowej" wannie przed kolacją wigilijną. I tak też się stało. Jak zwykle oczywiście lekko sie przeliczyliśmy mając nadzieję, że podłoga też już będzie zrobiona na zicher, ale co tam... Podłoga skończona nie była ale wanna stanęła, że hoho i kąpiel cudna była, ze hoho. Możnaby więc rzec, że plan prawie zrealizowany :)).
Grunt, że nasz już prawie 3-miesięczny brud (a nie trud) poleciał w kanalizę tą drogą, którą lecieć powinien :).
Trochę fotek zamieszczam, coby się nam nie poplątało później. Łazienkowy transformers nastąpi wkrótce...

niedziela, 4 grudnia 2011

SUPER FATROWIE KONTRAATAKUJĄ

Sobota była bardzo kapryśna dla nas. Plan działania zrobiony wieczorem dnia poprzedniego spełz na niczym z przyczyn o których nie chce nam się myśleć, mówić a tym bardziej pisać.

Wizja zrobienia sufitu podwieszanego w łazience przy pomocy rąk męża mego i narzędzia zwanego miotłą dzierżoną w dłoniach mych nie była zbyt optymistyczna. Już mielismy się zabrać za inne pilne roboty domowe a tu ni z gruchy ni z pietruchy najpierw nadleciał jeden super fater, o po nim drugi super fater. I tym oto sposobem sufit zawisł :)))). Dzięki!!!!!!
Tak to leciało...



P.S. Final photo of Sufitos soon