niedziela, 4 grudnia 2011

SUPER FATROWIE KONTRAATAKUJĄ

Sobota była bardzo kapryśna dla nas. Plan działania zrobiony wieczorem dnia poprzedniego spełz na niczym z przyczyn o których nie chce nam się myśleć, mówić a tym bardziej pisać.

Wizja zrobienia sufitu podwieszanego w łazience przy pomocy rąk męża mego i narzędzia zwanego miotłą dzierżoną w dłoniach mych nie była zbyt optymistyczna. Już mielismy się zabrać za inne pilne roboty domowe a tu ni z gruchy ni z pietruchy najpierw nadleciał jeden super fater, o po nim drugi super fater. I tym oto sposobem sufit zawisł :)))). Dzięki!!!!!!
Tak to leciało...



P.S. Final photo of Sufitos soon






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz